11 lutego 2015

Kombucza

Cudowny grzyb herbaciany...


Co to? Najprościej: kultura drożdży i bakterii, która tworzy fermentowaną herbatę i ocet herbaciany.
Zyskała popularność oczywiście najpierw w USA w latach 90', gdzie została uznana za "lek na wszystko".

Osobiście nie uważam, że to lek na wszystko, ale wiodące oddziaływanie kombuczy polega na działaniu kwasu glukuronowego, który powoduje silne odtrucie organizmu oraz kwasu mlekowego, który hamując rozwój szkodliwych bakterii jelitowych sprzyja procesowi trawienia. Napój działa także oczyszczająco na krew (Osoby cierpiące na pewne bardzo rzadkie schorzenia krzepliwości krwi powinny bezwzględnie skonsultować zamiar zażywania napoju z prowadzącym lekarzem)



Żeby zrobić napój kombuczowy potrzebujemy starter kombuczowy, czyli grzybek z małą ilością przefermentowanej herbaty (zdjęcie poniżej). Starter zakupiłam przez internet za kilka złotych. Przyjęło się, że w dobrym stylu jest dzielić się za darmo grzybkiem, ale widocznie nie wszyscy chcą mieć styl :) 

Starter kombuczowy

Ja zrobiłam kombuczę wg przepisu na YT: https://www.youtube.com/watch?v=FUklGM5-mX0

Kombucza

Niedługo zaczną pojawiać się bąbelki co oznaczać będzie, że grzybek pracuje. Kiedy bąbelki znikną będzie można skosztować czy smak nam odpowiada (zwykle czekamy kilka dni). Jeśli będzie za słodkie trzymamy jeszcze kilka dni. A jak chcemy uzyskać ocet herbaciany to trzymamy około miesiąc, aż w smaku będzie bardzo kwaśne :) 

Ja używam papierków lakmusowych do sprawdzenia czy napój jest gotowy (ph powinno wynosić coś między 2,6 a 3,5). Oczywiście wszystko kwestia smaku. Jeśli ph schodzi poniżej 2,6 - robi nam sie ocet.

Napój z kombuczy pijemy (najlepiej) na czczo. Jeśli ktoś dopiero zaczyna z nim przygodę to polecam picie po 1 łyżce dziennie (docelowo 1/2 szklaneczki dziennie). Ja dodaję go do wody mineralnej, czasami dodam jeszcze soku malinowego.


A do czego nam się może przydać ocet herbaciany? To temat innego postu :)




Tymczasem zainteresowanych grzybkiem odsyłam do lektury: 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz