27 kwietnia 2015

[migawka z życia] zielenina do kanapek z ogrodu i zapowiedź wina z mniszka lekarskiego

Od Dziadka mam chyba nawyk jedzenia zieleniny. To było normalne, że przed koszeniem trawy zbierało się co nieco do kanapek, np. krwawnik pospolity czy kilka liści młodego mniszka lekarskiego, to tego pietruszka, koperek, nać marchwi; wszystko myte i zwinięte w pęczek i na bieżąco krojone do kanapek. 

Dziś zbierałam trochę krwawnika (wspomaga trawienie) do kanapek i... płatki mniszka lekarskiego (z niego będzie wino:) Z mniszkiem jest taki kłopot, że szybko przekwita, a z dmuchawców nie zrobimy wina :). Teraz jest bardzo dobry moment na zbieranie, bo nie ma w sobie jeszcze tyle goryczy. Na wino zbierałam płatki bez tych zielonych szypułek (choć niektórym one nie przeszkadzają). Ogólnie jest taka zasada, że zbiera się kwiaty w słoneczny dzień, bo wtedy najwięcej się otwierają i jest dużo płatków. Jeszcze muszę trochę dozbierać, bo mało wyszło :] Jak już nazbieram to będzie post o winie z mniszka.

krwawnik pospolity

płatki mniszka lekarskiego



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz