9 października 2015

Szybkowar. Czy warto go mieć?



Jest! Długo wyczekiwany szybkowar w naszej kuchni. Co prawda miałam upatrzony firmy CrockPot, ale trafiła się okazja, aby zakupić taniej szybkowar marki Philipiak. Nie znałam jej wcześniej, ale dobrze, że poznałam :) Ogólnie ich produkty są dość drogie jednak przekonuje mnie stal chirurgiczna, z której są zrobione i to, że za 300 lat będą wyglądały tak samo, czyli mamy do czynienia z produktem wielopokoleniowym. Same garnki są niesamowite w czasie gotowania. Póki co, zakupiony został szybkowar, głównie z myślą o zupach. Rosołu już nie gotuję 5 godzin a 15 minut. Kasza się ugotowała w 4 minuty! Będzie w nim też robiony bigos, leczo, risotto i pewnie inne dania. Garnek pracuje pod ciśnieniem i wydobywa maksymalnie smak z produktów. Nie pryska się, ściany czyste, kuchenka i garnek też. Łatwo i szybko się myje, pokrywkę przecieram tylko miekką ścierką. Ja jestem pod wrażeniem i jest to absolutnie ulubiony garnek w domu. Polecam zainteresować się szybkowarami jeśli jeszcze go nie macie :)





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz