1 grudnia 2015

Zioła mają moc #5

Zamiennik aspiryny - kora wierzby (salicis cortex)


___________________________________________

Trochę się rozpisałam, jak nie ja :)


                                                            WSTĘP                                                           

Pierwsze wzmianki o stosowaniu leków z kory wierzby znaleziono na papirusach z II w.p.n.e., pisał o niej Hipokrates i leczono nią gorączkę w czasie wyprawy Lewisa i Clarka (jest nawet gra planszowa na podstawie tej ekspedycji :) Wyprawa ta miała miejsce w latach 1804-1806...

...23 lata później wyizolowano z wierzby substancję aktywną, która sprawiała, że leki z niej są tak skuteczne (salicynę). Kiedyś stosowano do leczenie korę, liście, owoce i sok z wierzby - dziś surowcem leczniczym jest głównie kora, jako źródło glikozydów fenolowych (głównie salicyny, czyli roślinnej aspiryny). 

W Polsce, do produktów leczniczych, kora wierzby jest pozyskiwana z 2 odmian:
  • wierzby białej (Salix alba L.)
  • wierzby purpurowej (Salix purpura L.)

Kiedy zbieramy sami możemy wykorzystać również korę:
  • wierzby kruchej (Salix fragilis L.)
  • wierzby iwy (Salix cuprea L.) - czyli nasze największe bazie
  • wierzby szarej (Salix cinerea  L.)
  • wierzby uszatej (Salix aurita L.)
  • wierzby wiciowej (Salix viminalis L) - wykorzystywanej również w elektrowniach w celach energetycznych

Dlaczego taki podział? Wierzby biała i purpurowa mają najwięcej glikozydów fenolowych, czyli naszej salicyny. Pozostałe też ją mają, ale nie w ilościach wymaganych do produkcji hurtowej.

Podałam nazwy łacińskie żebyście mieli pewność czy dobieracie się do właściwej kory, bo jak wpiszecie w Google nazwy polskie (choć zakładam, że niektórzy skorzystają z książki typu "atlas roślin") to może się Wam pokazać zdjęcie niewłaściwej rośliny (tak bywa). Dlatego ZAWSZE szukajcie po nazwach łacińskich jak nie jesteście pewni.

                                                        DZIAŁANIE                                                      

"[...]kora iwy, a także wierzby purpurowej i białej zawiera działającą odkażająco i antyreumatycznie, obniżającą gorączkę salicynę i szereg pokrewnych jej związków (salikortyna, salirepozyd, grandidentatyny), moczopędne, uspokajające flawonoidy i ściągające garbniki. Naszym przodkom zastępowała zarówno aspirynę, jak i chininę. Działa przeciwgorączkowo, przeciwzapalnie, odkażająco, przeciwbólowo, przeciwreumatycznie, rozkurczowo, moczopędnie i uspokajająco. Stosuje się ją w leczeniu nerwobóli, reumatyzmu, w stanach pobudzenia nerwowego, bezsenności, nieżytach jelit (zatrzymuje biegunkę). Służy do okładania ran i wrzodów i zaleca się ją jako dobry środek przeciwko nadmiernemu poceniu się stóp. Kąpiele w wodzie z dodatkiem wywaru z kory wierzbowej poprawiają stan skóry.

W warunkach domowych, najczęściej w postaci odwaru, wykorzystuje się ją przy reumatyzmie, bólach stawów, nerwobólach, przy przeziębieniu, grypie i katarze[...]" [Natura i Ty; leksykon roślin]

                                                   PRZECIWWSKAZANIA                                      

  • ciąża i karmienie piersią
  • nadwrażliwość na salicylany lub leki z grupy niesterydowych leków przeciwzapalnych
  • astma oskrzelowa
  • nie stosować u dzieci
(podaję informację polskich producentów odnośnie kory; jest wiele ziół, które można podawać dzieciom - zmieniają się oczywiście dawki, zalecam wtedy konsultację u specjalisty (fitoterapeuta, lekarz medycyny naturalnej lub farmaceuta)


Zalecana ostrożność i konsultacja z lekarzem w przypadku (kwestia interakcji z lekami):
  • chorób nerek lub wątroby
  • problemów z krzepliwością
  • wrzodów żołądka i dwunastnicy  
  • niedoboru dehydrogenazy glukozo­-6-­fosforanowej



                                                 ZBIERANIE KORY                                                

Korę zaczynamy zbierać od maja, kiedy jeszcze drzewo nie puszcza pąków i liści. Wtedy też kora schodzi najłatwiej. Wybieramy gałązki młode z gładką korą, mało spękaną. 

Jak ściągać korę?
  • nożem należy zrobić co 10-20 cm pierścieniowe nacięcia dookoła gałęzi
  • naciąć korę wzdłuż gałęzi, od jednej naciętej już obrączki do drugiej (rys. 1)
  • podważyć brzeg podłużnego cięcia
  • tępą stroną noża oddzielić korę od drewna w postaci rolki (rys. 2)

Wybaczcie brak zdolności plastycznych, liczę, że rozumiecie obrazki :) 


Jeśli już obcinamy gałązki z "żywych drzew" to kilka gałązek z jednego, kilka z drugiego; wiecie - nie niszczmy populacji :) 


Korę należy suszyć w temperaturze nie większej niż 50 stopni C. "Dobrze zebrana i wysuszona kora wierzby powinna zachować z zewnątrz barwę szarozieloną, a od wewnątrz jasnobrunatną, mieć nie więcej niż 3 mm grubości i łatwo się łamać." Suchą korę zmielić i przygotować odwar.


                                                               ODWAR                                                      

Z kory robimy odwar, czyli gotujemy kilkadziesiąt minut (czasami wystarczy mniej, zależy jakie zielsko), bo wtedy nabiera odpowiednich właściwości, taka kora "na sucho" jest mało wartościowa, bo nie jest ekstrahowana w przewodzie pokarmowym. Zresztą dotyczy to wszystkich korzeni, kłaczy i kor. Nie żebym was podejrzewała o jedzenie trocin i drzazg :D
  • samo słowo "odwar" oznacza skoncentrowanie substancji przez gotowanie
Najlepiej wykorzystać do gotowania większy garnek, żeby nie trzeba było podnosić pokrywki, jak się za bardzo zagotuje i spieni, chodzi o to żeby nie uciekły nam substancje lotne. To się tyczy też zaparzania herbatek ziołowych w kubku, ZAWSZE przykrywamy kubek talerzykiem (dla tych co tego nie wiedzą).

Sposób podania (dla dorosłych o prawidłowej masie ciała):
  • 1 łyżeczka kory / 1 szklankę zimnej wody
  • gotujemy 15 minut
  • odstawiamy na 15 minut i przecedzamy
  • 3 razy dziennie po posiłku (czyli na dobę wychodzi około 12 g kory)


Można łączyć korę np. z lipą, syropem z pędów sosny, owocem maliny, tymiankiem i cząbrem (czyli zioła stosowane w gorączce, kaszlu, przeziębieniu); w proporcji 1:1


*jeśli w ciągu 3 dni od stosowania odwaru gorączka nie spada - wymagana jest konsultacja lekarska

Mam nadzieję, że wszystko jest jasne, i że nie zapomniałam o niczym :) W razie czego nie bójcie się pytać w aptece, lekarza czy w sklepie zielarskim.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz