15 lutego 2016

Grzybek tybetański i kryształki alg japońskich

Robimy napoje probiotyczne! :)
______________________________________________
Jest to alternatywna dla tych co kupują probiotyki w aptece (zakładam, że je kupujecie, nie tylko z okazji antybiotyku :)
Będzie to coś dla dzieci, dorosłych, zdrowych, często chorujących i tych którym "siedzi" coś na jelitach :)

Rok temu zakupiłam kombuczę. Teraz do kolekcji dołączyły inne grzybki. Ogólnie jestem zdrowa, nie mam nietolerancji, słabej odporności ani problemów z jelitami. I pewnie drastycznej zmiany nie zauważę, ale zakładam, że wpłynie to na moje dalsze zdrowie, kiedy będę starsza :)

Grzybki te są żywymi kulturami bakterii i służą do fermentacji herbaty, wody i mleka (każdy ma to w domu :)
  • kombucza przerabia herbatę na napój i ocet
  • grzybek tybetański -> mleko
  • algi -> wodę

W prosty sposób otrzymujemy napoje pełne "dobrych" bakterii, które w "cudowny" sposób odmieniają zdrowie, a niektórym nawet i życie...

Nie będę wypisywać jakie leczą choroby, bo chorób bezpośrednio probiotyki nie leczą. Poprawiają stan naszych jelit, a to w nich są organizmy, które zwalczają wirusy, poprawiają odporność, wpływają na trawienie. To z jelit rusza armia, która np:
  • wpływa na lepszy nastrój w czasie "kuracji" sterydowej (choroby autoimmunologiczne to prawie norma)
  • podnosi odporność dzieci (często probiotyk da lepszy efekt niż wit D)
  • walczy z grzybicami (nie tylko jelit)
  • jest udowodnione, że zdrowe jelita produkują substancje, które uwalniają od stanu depresyjnego...
...no, ale żeby to wszystko zadziałało i dało efekty, konieczne jest dbanie o to, żeby jelita były dobrze zasiedlone bakteriami.

Wystarczy już 3 miesięczna kuracja probiotyczna w roku i może to naprawdę dużo zmienić np. w domowym budżecie (bo leki na biegunkę, zaparcia, gorączkę, infekcje czy znoszące objawy chorób przewlekłych - kosztują). Już nawet nie wspomnę, że zaczniecie chodzić regularnie to toalety. Kto wie ile razy trzeba robić kupę w ciągu dnia? Jest taka norma :) Ciekawa jestem czy wiecie. Piszcie w komentarzach.

O kombuczy możecie przeczytać tu KLIK. Na początku trzeba odnaleźć swój smak. Eksperymentowałam z czasem fermentacji. Szukałam kwasowości, która mi odpowiada. Nie trzymałam się ściśle przepisu. Już się nie bawię z papierkami lakmusowymi, co jakiś czas po prostu kosztuję czy mi smakuje. Mi najbardziej odpowiada wersja z herbaty zielonej z nutą czegoś czerwonego np. hibiskusa czy maliny. Latem dodaję napój do wody mineralnej. 

                    GRZYBEK TYBETAŃSKI = ZIARNA KEFIROWE                     



Jak dotarł do Polski? Legenda głosi (a może to prawda?), że z Indii przywiózł grzybka profesor, który mieszkał i leczył się podczas 5-letniego pobytu u hinduskich mnichów z raka wątroby. Wracając wyleczony, dostał on w prezencie od mnichów ziarna kefirowe. Badano później te grzybki, i co ciekawe, nie wiadomo jak powstały. One po prostu są i przy dobrej opiece będą nieśmiertelne :)

Ziarna kefirowe, wyglądają jak mini kalafiorki i nawet w dotyku są podobne. Fermentują mleko dając po (około) 24h kefir. Ma on witaminy, minerały i oczywiście kultury bakterii i drożdże:
  • fermentujące laktozę: Kluyveromyces marxianus
  • niefermentujące laktozy: Saccharomyces unisporus, Saccharomyces cerevisae i Saccharomyces exiguus
  • Lactobacillus kefiri, szczepy z rodzaju Leuconostoc, Lactococcus i Acetobacter rozwijające się w specyficznej ścisłej zależności

Przygotowanie kefiru:


  • grzybka opłucz z mleka pod bieżącą, zimną wodą na plastikowym sitku 
  • grzybka dodaj do szklanego naczynia np. słoika i zalej zimnym mlekiem

proporcja podstawowa: 2 łyżeczki grzybka zalewamy 1 szklanką nieprzegotowanego mleka

(nie może być UHT, ja używam świeżego z Piątnicy 3,2%)

im więcej grzybków tym szybsza fermentacja


  • naczynie przykryj np. gazą, by zabezpieczyć np. przed wpadającą muchą
  • odstaw naczynie na 24 godziny (temperatura pokojowa)
  • po 24 godzinach przemieszaj wszystko plastikową lub drewnianą łyżką (to przeźroczyste, po rozwarstwieniu to serwatka)
  • przecedź przez plastikowe sitko
  • kefir nadaje się od razu do picia lub po schłodzeniu w lodówce (najlepiej spożyć w ciągu kolejnej doby)
  • grzybka przepłucz zimną wodą na plastikowym sitku, daj do słoika, zalej nową porcją mleka itd.

Do grzybka stosujemy naczynia szklane, a sztućce plastikowe lub drewniane. Jeśli nie stosujecie na co dzień probiotyków, to polecam pić 1-2 łyżki kefiru dziennie. Dużo mleka na to nie potrzeba. Stopniowo zwiększajcie porcję (docelowo 1/2 szklanki dziennie). Jak na raz opijecie się kefiru to z toalety nie wyjdziecie :) Tak działają bakterie. Możecie np. zmiksować go z owocami na koktajl, zrobić sos lub dip, zrobić twarożek, dodać do niego musli. Róbcie z nim to co zwykle robicie z kefirem :) 

                           KRYSZTAŁKI JAPOŃSKIE = KEFIR WODNY                     


algi z morelą :)

Kryształki wyglądają jak kryształki lodu, ale w dotyku są miękkie, prawie jak misie Haribo :) Fermentują wodę i dają po (około) 24h probiotyczny, bezmleczny napój. Przyjemnie musujący. Naprawdę pyszny :) Alternatywa dla osób, które z różnych powodów nie jedzą nabiału i dla wegan. 

Kefir wodny zawiera witaminy, minerały, a z grzybków wyizolowano wiele kultur bakterii i drożdży:

  • BAKTERIE: Lactobacillus (galactose, brevis, casei subsp. casei, paracasei subsp. paracasei, casei subsp. ramos, casei subsp. tolerant, coraciiform subsp. torquens, fructose, hilarities, homophobia, plantarum, pseudo plantarum, admonishes)
Lactococcus (Streptococcus cremeris, Str. faecalis, Str. lactis, Leuconostoc mesenteroides, Pediococcus damnosus)
  • DROŻDŻE: Saccharomyces cerevisiae, Sacc. florentinus, Sacc. pretoriensis, Candida valida, C. lambica, Kloeckera apiculata, Hansenula yalbensis

Podobnie jak przy ziarnach kefirowych, używamy szklanego pojemnika i plastikowych/drewnianych sztućców

Przygotowanie kefiru:

  • kryształki wypłucz pod bieżącą wodą w plastikowym sitku (tak jak grzybka kefirowego)
  • w szklanym naczyniu przygotuj wodę mineralną niegazowaną lub letnią przegotowaną (ja oczywiście muszę eksperymentować i będę fermentować też ukochaną wodę kokosową)
  • rozpuść w wodzie cukier (4 łyżki na litr wody)
  • dodaj grzybki + suszony owoc/świeży owoc/sok (ja dodaje suszoną morele lub dwie - napój pachnie i smakuje później lekko morelowo, nawet jak wymieszam go z sokiem pomarańczowym - pyszne)

podstawowa proporcja: 2 łyżki alg na 1 litr wody
(im więcej kryształków, tym szybsza fermentacja) 

  • przykryj gazą i odstaw na 1-2 dni w ciepłe miejsce (temp. pokojowa)
  • przemieszaj łyżką i odcedź
  • napój można pić od razu
  • kryształki przepłucz, dodaj do świeżej wody z cukrem i owocem itd. 

Kryształki i woda trochę się odbarwia (kolor zależy od tego jaki dodacie dodatek :). Może to Was zainspirować do tworzenia kompozycji smakowych, dodajcie buraka, daktyle, sok z pomarańczy czy grejpfruta - bawcie się tym i róbcie swoje probiotyczne smakowe napoje :) Niektórzy używają alg do robienia kosmetyków, ale na tym się już nie znam.

Zaczynamy pić od małych porcji (podobnie jak w przypadku grzybków tybetańskich). 

Przy dobrej opiece, grzybki w 2 tygodnie podwoją objętość.
______________________________________________
*udostępniajcie tego posta i dbajcie o swoje jelita :)
**grzybki można mrozić jeśli np. znudzi Wam się hodowla albo jak wyjeżdżacie na dłużej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz