9 marca 2016

Szlakiem różeńca górskiego (Rhodiola rosea)

Wprowadzenie...
Szlakiem różeńca na Rysy
_____________________
T  A  T  R  Y    2   0   1   6

Kto wie, ten wie, a kto nie wie, to się dowie, że od kilku lat zdobywam Koronę Gór Polskich. Wszystkich szczytów jest 28, mam zdobytych 14 z nich, a w kieszeni 3 odznaki PTTK. Teraz idę po złoto.




W tym roku celem są Rysy (początek lipca). Na wyprawach górskich (i w czasie przygotowań) nigdy nie karmiłam się specjalnymi odżywkami. Jednak tym razem będzie inaczej. Oprócz standardowego, przygotowania fizycznego i ciuchowego, dołączam do diety coś ekstra. Różeńca górskiego. Czy się okaże złotym standardem moich wypraw? To się wyklaruje, gdy jego testy dobiegną końca (o kuracji, dawkach i samym różeńcu napiszę osobnego posta, może nawet dwa :). 

Różeniec, sport i Tatry mają ze sobą dużo wspólnego, dlatego przy okazji wycieczki, postanowiłam, że zrobię roślinie reklamę :) Fajnie, żebyście poznali tą roślinkę (jeśli ktoś jeszcze nie zna) i zaznajomili się z jej właściwościami. Można ją uprawiać w ogrodzie. Należy jednak wiedzieć, że roślina jest pod ochroną. Sadzonkę zakupimy tylko w niektórych gospodarstwach ogrodniczych. 

p.s. liczę, że zobaczę różeńca górskiego w środowisku naturalnym, ale to chyba nie będzie trudne :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz