16 marca 2016

Szlakiem różeńca górskiego (Rhodiola rosea). cz.II

Rzecz będzie o różeńcu górskim (Rhodiola rosea L.)




________________________________________________________________________________________


Szlakiem różeńca na Rysy
_____________________
T  A  T  R  Y      2  0  1  6


Różeniec jest adaptogenem. I pisząc ten post przypomniałam sobie, że znów zapomniałam napisać ogólnego, informacyjnego posta o tym czym są adaptogeny, ehh... Obiecuję, że taki post powstanie, nie wiem dokładnie kiedy, ale się pojawi :) 
________________________________________________________________________________________
Roślina, aby mogła zostać uznana za adaptogen musi spełniać pewne wymogi:
  • powinna przyczyniać się do wzrostu odporności organizmu 
  • powinna wywierać normalizujący efekt na różne organy i układy w organizmie
  • nie może zakłócać prawidłowego funkcjonowania organizmu ani być dla niego toksyczna 
________________________________________________________________________________________

Z okazji planowanego wejścia na Rysy, dostałam od sklepu mojanatura.pl ekstrakt 200 mg z różeńca górskiego. Powiedziałabym, że to końska dawka, ale wymaga tego sytuacja :) Kłącze i korzenie to jedyne elementy rośliny, które wykorzystujemy w zielarstwie. 

Ale może od początku...

Różeniec jest rośliną wieloletnią i z powodzeniem można ją hodować w ogródku. Z zastrzeżeniem, że jest ona pod ochroną i ot tak nie można jej wykopać z łąki. Można ją nabyć w sklepach ogrodniczych, które zajmują się sprzedażą roślin egzotycznych i chronionych. 

Nazwa "rosea" wiąże się z różanym zapachem kłącza i różowym środkiem (po złamaniu kłącza). Potocznie różeniec nazywany jest "arktycznym korzeniem" ze względu na górskie i polarnomorskie urzędowanie :) W środowisku naturalnym, w Polsce, różeńca najliczniej można spotkać w Tatrach.

Charakterystycznymi związkami dla Rhodiola rosea są rozawiny oraz salidrozyd. Służą one jako wskaźnik do identyfikacji surowca tego gatunku. Stosunek rozawin do salidrozydu powinien wynosić 3:1



>>>DZIAŁANIE I ZASTOSOWANIE RÓŻEŃCA<<<

  • przywraca homeostazę organizmu, zwiększając odporność na choroby
  • działa kardioprotekcyjnie (ochrona na serce)
  • immunostymulująco, hepatoprotekcyjnie oraz antyoksydacyjnie
  • jest pomocny w profilaktyce zaburzeń seksualnych
  • pozwala utrzymać prawidłowy poziom cukru we krwi
  • poprawia wydolność sportowców
  • intensywny trening
  • naturalny doping w sporcie
  • profilaktyka skutków intensywnego treningu (przyspieszanie ustępowania zakwasów, regeneracja potreningowa, przyspieszanie ustępowania obrzęków i wysięków mięśniowych i okołostawowych)
  • trudności w uczeniu się
  • zaburzenia przystosowawcze do nowego otoczenia
  • stres, depresja - poprzez wpływ na kluczowe neuroprzekaźniki (serotonina, noradrenalina i naturalnych opioidów dzięki którym czujemy się dobrze)
  • stany wyczerpania fizycznego i psychicznego 
  • w geriatrii dla łagodzenia objawów zmęczenia i dla poprawienia samopoczucia

Zalecane spożycie różeńca: 200 - 400 mg na dzień. Czasami znajdę informację, że 100 mg może okazać się porcją skuteczną. 

Bardzo ważne jest, żeby w składzie preparatu był różeniec górski (Rhodiola rosea) ponieważ jest to rodzaj różeńca który był najczęściej badany na zwierzętach i ludziach. Podczas gdy salidrozyd znajduje się we wszystkich rodzajach różeńca, tylko różeniec górski zawiera rosawiny (rozarinęrozawinęrozinę). I tylko różeniec górski przeszedł intensywne badania toksykologiczne i został uznany za bezpieczny dla zwierząt i ludzi.

Różeniec górski może mieć łagodne działanie energetyzujące więc należy go przyjmować rano, najlepiej na czczo lub między posiłkami.

Efekty działania różeńca u kobiet w ciąży i karmiących piersią nie zostały jeszcze zbadane, więc nie powinny one stosować zioła zanim nie będzie więcej informacji o jego działaniu w tych przypadkach.

Czas kuracji różeńcem: 1-4 miesięcy w roku (ja zdecydowałam się na 4-miesięczną kurację ze względu na wyjazd w lipcu w Tatry)

Przedawkowanie różeńca: niepokój, bezsenność, drżenie, gonitwa myśli
(przedawkowanie czyli jak ktoś je 2 g dziennie :)

Na rynku są dwa fajne produkty z różeńcem: sproszkowany, suchy korzeń (1 tabletka = 225 mg) i ekstrakt (1 kapsułka = 200 mg). 

UWAGA! Ekstrakt jest produktem silniejszym niż suchy korzeń i dawka 200 mg nie jest tu działaniem 1:1. 
1 kapsułkę ekstraktu można przełożyć na 2-3 tabletki suchego korzenia. 

Korzeń różeńca można też kupić w postaci suszu, do parzenia herbaty, ale nie spodziewajmy się w herbacie dużych dawek :) 





Dla chętnych dorzucam ARTYKUŁ. Wprawdzie z 2004 roku, ale mocno aktualny.  

>>>CIEKAWOSTKI<<<

Tradycyjna medycyna ludowa wykorzystywała różeńca do poprawy wytrzymałości fizycznej, zwiększenia wydolności fizycznej, długości życia, odporności na chorobę wysokościową, a także w leczeniu zmęczenia, depresji, anemii, impotencji, chorób przewodu pokarmowego, infekcji oraz zaburzeń układu nerwowego.

W Azji Środkowej herbatka z różeńca górskiego była najskuteczniejszym środkiem na przeziębienie i grypę w czasach ciężkich azjatyckich zim.

Mongolscy lekarze zapisywali go na gruźlicę i raka.

Chińscy cesarze wysyłali ekspedycję na Syberię po „złote korzenie” do sporządzania leczniczych preparatów.

Wikingowie używali jej do wzmocnienia sił fizycznych i wytrzymałości.

Na obszarze Syberii i Skandynawii wykorzystywano jej zalety w leczeniu przepukliny, upławów, histerii, bólów głowy, hemoroidów oraz jako środka pobudzającego i przeciwzapalnego.

                                          NALEWKA Z RÓŻEŃCA                                             
1 część świeżych kłączy z korzeniami rozdrobnionych zalać 5 częściami alkoholu 40% (ciepłego); macerować przynajmniej 14 dni, przefiltrować. Zażywać 2-3 razy dziennie po 5 ml.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz