26 kwietnia 2017

Urynoterapia

Dla niektórych temat ohydny, dla innych będzie ciekawym odkryciem, jeszcze inni napiszą, że znają i stosują. 
No i wyjaśnimy tajemnicę zakwaszenia organizmu :)
__________________________________________
To jak powstaje mocz możecie dziś łatwo "wygooglować" lub przeczytać w pierwszej lepszej książce z fizjologii. Tak więc ten temat ominiemy i przejdziemy do treści, które niekoniecznie muszą być Wam znane, a są bardzo ciekawe.

Medycyna konwencjonalna oczywiście nie będzie polecać urynoterapii, ale w świecie jest ona stosowana (i fajnie jednak opowiedzieć lekarzowi prowadzącemu, że chcecie zacząć taką terapię, bo urynoterapia może zmienić wyniki laboratoryjne). Np. przez dr Burzyńskiego, który z moczu wyizolował składniki, z których produkuje leki przeciwnowotworowe (a raczej walczy z systemem, żeby móc to robić w USA od 1970 roku; w 2011 pojawił się legalnie pierwszy z nich; w Polsce jeszcze daleka droga do ich dostępności). 

Urynoterapia polega na stosowaniu własnego moczu przy leczeniu schorzeń wewnętrznych, zewnętrznych i nerwicowych. 

Zwykle mocz kojarzy się z produktem odpadowym, który zawiera same toksyczne substancje.

Ale czy na pewno taki jest? 

A brzydzicie się własnej krwi? Większość powie, że nie. Przy skaleczeniu, w pierwszym odruchu liżemy ranę. I nikogo to nie dziwi. 

A przecież mocz jest płynem fizjologicznym wydobytym przez nerki z krwi

Składniki moczu np sole mineralne wprowadzone ponownie do organizmu są najlepiej przyswajalną ich formą. Walcząc z chorobą organizm wytwarza enzymy, hormony, przeciwciała. Nie trafiają one z krwią do chorego miejsca - wydalane są z moczem. Gdyby zostały ponownie wprowadzone do organizmu, wzmocniły by układ odpornościowy.  

MOCZ to płyn wydzielony przez nerki, który zbiera się z pęcherzu moczowym

URYNA to mocz, który już został wysikany

MOCZ ZDROWEGO CZŁOWIEKA PRAKTYCZNIE NIE ZAWIERA ZARAZKÓW


                               SKŁADNIKI URYNY                              

HORMONY, ENZYMY, WITAMINY
aldosteron
adrenalina
amylaza
antyneoplastony (to co izoluje dr Burzyński)
aglutyniny
cysteina
czynnik S
DHEA (hormon, którym leczy się np.anemię i AIDS, reguluje poziom cukru we krwi)
genisteina
glutation
inhibitor interleukiny
interleukina-1
katalaza
kortykoidy
kwas wanilinowo-migdałowy
melatonina (hormon, który oprócz sterowania fazą snu, wychwytuje wolne rodniki)
metyloglioksal
noradrenalina
parathormon
prostaglandyny
proteazy
substancje hamujące wydzielanie soków żołądkowych
urokinaza (rozpuszcza zakrzepy krwi)
witaminy B i C

MINERAŁY I PIERWIASTKI ŚLADOWE
chlorki
chrom
cynk
fluor
fosfor
jod
kobalt
krzem
magnez
mangan
miedź
nikiel
potas
selen
siarka
sód
wapń
żelazo

INNE SKŁADNIKI
alantoina
aminokwasy
bilirubina
ciała acetonowe
dwuazozwiązki
indykan
cukier (w zdrowym moczu jest, ale jest go na tyle mało, że nie jest oznaczalny; podobnie z innymi składnikami, które uznaje się za nieobecne w zdrowym moczu)
kreatyna
kreatynina
kwas cytrynowy
kwas glukuronowy
kwas hipurowy
kwas mlekowy
kwas moczowy
kwas nikotynowy
kwas szczawiowy
kwasy tłuszczowe
kwasy żółciowe
mocznik
porfiryna
proteiny
urobilinogen
zasady purynowe
i inne

Mocznik (karbamid) jest końcowym produktem przemiany białek, wytwarzanym w wątrobie. Zamienia on amoniak w nietoksyczną substancję. Pierwszy raz sztucznie go wytworzono w 1828 roku. Od tego czasu towarzyszy nam w produktach gospodarstwa domowego, kosmetykach, lekach.

Mocznik jest też składnikiem wód płodowych (oprócz białka i glukozy). 

                          JAK STOSOWAĆ URYNĘ?                         
  • wewnętrznie (do picia, płukania, w postaci kropelek pod język, wdychania, lewatywy)
  • zewnętrznie (zwilżanie, nacieranie, wmasowywanie, okłady, odmywanie, kąpiele)

KIEDY I JAK ZACZĄĆ?

  • od małych ilości
  • od zastosowania zewnętrznego

Początki są trudne, wiem :) Klasyczna forma terapii to picie 2 łyków porannej uryny ze środkowego strumienia (część uryny wysikamy, a kolejna porcja już ląduje w pojemniku). Najlepiej zacząć od samoleczenia "codziennych" dolegliwości np.:

  • wsmarować urynę w miejsce ugryzienia owada, na drobne wypryski na skórze, w miejsce bólu pleców
  • metodą homeopatyczną lub nierozcieńczoną urynę zakraplać pod język (kilka kropli) w trakcie lekkiego przeziębienia



W późniejszym czasie samemu potrafi się określić jaka ilość moczu jest właściwa. Kompozycja składników w świeżym moczu oddaje aktualną kondycję organizmu. Przedawkowanie własnego moczu jest więc niemożliwe.

Świeży mocz nie wydziela nieprzyjemnego aromatu! Zapach publicznych toalet to stary i sfermentowany już amoniak.

Jeśli się prawidłowo odżywiacie to uryna będzie mieć smak słabego bulionu warzywnego.

Terapia nie może zastąpić pomocy medycznej zwłaszcza przy chorobach przewlekłych. 

W miarę możliwości nie przyjmuje się uryny z innymi napojami - typu kawa, herbata, soki (zwłaszcza sok grejpfrutowy, który wpływa na działanie leków). Wzajemne oddziaływania innych substancji z uryną są tak samo możliwe (choć aktualne doświadczenia jeszcze nie wykazały żadnej interakcji), jak w przypadku lekarstw np. nie łączy się antybiotyków z produktami mlecznymi, a środków antydepresyjnych z ciężkostrawnymi, białkowymi potrawami (dojrzały ser, fasola, wędzona ryba). 

KIEDY NIE STOSOWAĆ URYNY?

  • w ciąży
  • kamienie nerkowe/żółciowe (urynoterapia działa moczopędnie i może wywołać przesuwanie się kamieni, a to oznacza kolki i ból - w sumie tylko o to chodzi. jeśli komuś to nie przeszkadza to można stosować urynoterapię)
  • cukrzyca
  • choroby nerek

A tak poza tym urynoterapię można stosować do wszystkiego:
  • miejsca dotyczące głowy i klatki piersiowej (wszelkie katary sienne, kaszle, bóle migrenowe, opryszczka, zatoki itd; nawet jako krople do oczu, oczu, nosa)
  • trawienie (rozstrój żołądka, leniwe jelita, wzdęcia)
  • układ krwionośny 
  • żylaki
  • układ rozrodczy i drogi moczowe (przy zapaleniu pęcherza nie stosujemy uryny jeśli jest ropa)
  • skóra i włosy (stany zapalne, infekcje grzybicze, ukąszenia, odmrożenia, oparzenia)
  • mięśnie, kości, stawy (dna, rwa kulszowa, artretyzm, bóle mięśni)
  • układ nerwowy
  • u dzieci

Ludzie używają różnych kosmetyków np. odżywki do włosów ze spermą byków, maseczek do twarzy z odchodów słowika, kremów z ludzkim łożyskiem, smarują usta pomadką, w której jest gotowany i ususzony chrząszcz Dactylopius Coccus, psikają się perfumami, w których są wymiociny kaszalota, piją kawę, która przeszła przez układ pokarmowy Luwaka, jedzą bawole jądra, więc czemu nie pielęgnować ciała naturalnym mocznikiem :)
Aha, jest jeszcze żel do włosów ze smarkami goryla, serio...

OZNAKI ZDROWIENIA

Urynoterapia nie ma skutków ubocznych, ale oznaką, że organizm reaguje na terapię są pewne przemijające reakcje (nie koniecznie wszystkie na raz):

  • biegunka
  • mdłości
  • ból głowy
  • inny zapach ciała
  • obłożony język
  • obrzmienia
  • podwyższona temperatura
  • poty
  • pragnienie
  • zmęczenie

***

Warto przed zastosowaniem urynoterapii sprawdzić pH moczu. Ten poranny mocz powinien mieć pH 5 - 6. Wynik jeśli jest nie prawidłowy skonsultuj z lekarzem lub naturoterapeutą (on też się zna na "czytaniu z moczu"). Na pH moczu wpływa np. źle prowadzona dieta wegetariańska, nawracające zapalenia pęcherza, głodówki.

p.s. w ciągu dnia pH może spadać

Najłatwiej zauważyć jakieś zmiany w organizmie po kolorze moczu (choć czasami nasz posiłek lub lek wpływa na kolor):
  • jasnożółty - nerwowa praca serca, cukrzyca, choroby nerek
  • intensywnie żółty z czerwonym odcieniem (lub bez) - ostra infekcja z gorączką, kwestie reumatyczne, gruźlica, zatrucia krwi
  • żółtoczerwony do krwistego (pomijając miesiączkę u kobiet) - choroby z gorączką, kamica żółciowa, choroby wątroby
  • zielonkawobrązowy - zatrucie lekami
  • krwisty, brązowy lub ciemnoczerwony - na skutek przyjmowanych leków
  • piwny brązowy do zielonkawobrązowego - zastój żółci, żółtaczka, zatrucie lekami
  • kolor czerwonego wina - zaburzony proces powstawania czerwonych krwinek, choroby wątroby/pęcherzyka żółciowego, po niektórych lekach i jagodach
  •  czarniawy - anomalie przemiany materii, zatrucie lekami
  • mlecznobiały - choroby naczyń limfatycznych

p.s. nie ma czegoś takiego jak zakwaszenie organizmu, który teraz taki modny jest. Jest kwasica lub zasadowica, a to już są bardzo poważne choroby i na pewno odczujecie to po swoim samopoczuciu. Więc nie czytajcie tych głupot o zakwaszeniu :) Ale za to polecam sięgnąć po profesjonalne książki nt. równowagi kwasowo-zasadowej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz