5 lutego 2015

Na dobry początek - złote mleko

Pierwszego posta dedykuję przyprawie, która sprawiła, że blog fizycznie powstał :)
Kurkuma.

Tytułem wstępu jest ona średnio ostrą przyprawą z Azji. Korzeń kurkumy jest podobny do imbiru, a po zmieleniu jest żółtym proszkiem, który jest łatwo dostępny i tani.

Osobiście używam jej ze względu na działanie silnie przeciwzapalne i oczyszczające krew. 
Zwykle była obowiązkowym składnikiem moich zup.... do momentu kiedy nie spróbowałam kurkumowej pasty z mlekiem i miodem :)

  • Wykorzystałam 2 opakowania kurkumy w proszku (wyszło ok. 1/3 szklanki proszku)
  • Zalałam to 2/3 szklanki przefiltrowanej wody

  • Na małym ogniu się wszystko gotowało przez 10 minut (czasami przemieszałam, żeby proszek się nie przypalił)
  •  Początkowo rzadki płyn zmienia się w gęsty krem.... I gotowe


Do szklanki mleka (lub inny napój jaki lubicie) dodajemy max 1 łyżeczkę pasty kurkumowej. Jeśli damy więcej pasty będzie drapać w gardło, no chyba, że ktoś lubi takie ostre...
Podczas gotowania uwalnia się cała masa olejków eterycznych. Pachnie dziwnie, ale z mlekiem i miodem jest już lepiej. Napój przepyszny, no i rzecz jasna zdrowie w czystej postaci :)

Po przełożeniu do wyparzonego słoiczka, w lodówce może stać miesiąc. 

Kto wypróbował, proszę o komentarz :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz