4 lipca 2015

Zbieramy orzechy włoskie

Na "mleczne" orzechy mamy czas do 20 lipca


W maju i czerwcu zbieraliśmy już sporo m.in.:


Lipiec to czas orzechów włoskich na nalewkę. Żeby uzyskać nalewkę leczniczą (dla problemów gastrycznych) nie musimy długo czekać, ale jeśli chcemy nalewkę bardziej smaczną to już musimy być bardzo cierpliwi. Trudno wypić jej dużo, ale jeśli poczekamy parę lat to będzie ok :)

Właściwości orzecha są znane od dawna. Napar z suszu i nalewkę stosuje się przy nieżytach przewodu pokarmowego, biegunce bakteryjnej, zatruciach, owrzodzeniach i krwawieniach w przewodzie pokarmowym, w profilaktyce cukrzycy oraz zewnętrznie do leczenia grzybicy, trądziku, zapaleń ropnych, nadmiernej potliwości stóp i żylaków.

Susz oczywiście w sklepie zielarskim, idziemy - kupujemy, ale swoja nalewka to już coś wyjątkowego. Dawkujemy ją kropelkowo.

10 kropli nalewki dla profilaktyki - 40 w problemach żołądkowych

Orzechy zbieramy od Nocy Świętojańskiej do połowy lipca, kiedy są białe w środku i łatwe do przekrojenia nożem (w rękawiczkach, bo bardzo brudzą), wtedy wykorzystamy najlepiej ich właściwości.

                                                 ORZECHÓWKA                                                    

  • 15 orzechów kroimy na ćwiartki i zasypujemy cukrem (sypałam "na oko", aż cukier zakryje orzechy)




  • czekamy, aż cukier się rozpuści (kilka dni) i wlewamy 0,5 litra wódki 40% (nie używam spirytusu, bo nalewki wychodzą zbyt mocne jak dla mnie i nie chce spalić sobie strun głosowych)
  • zakręcamy na 1 miesiąc 
  • odcedzamy orzechy i do nastawu dodajemy przyprawy: pół łyżeczki mielonego cynamonu i gałki muszkatołowej, 5 goździków, kilka migdałów 
  • odstawiamy minimum na rok 

Nastawiłam też drugą orzechówkę.
Orzechy (15 - 20 sztuk) od razu zalałam 0,5 litra wódki i 200 - 250 g cukru. Odstawiam na 2 - 3 tygodnie i brązowy syrop zleje do butelki. Ta nalewka posłuży jako krople żołądkowe.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz