2 maja 2016

Naturalne kadzidła

Jakiś czas temu na facebook'u zaprezentowałam paczkę kadzideł, czas o nich opowiedzieć...
p.s. przygotujcie sobie herbatę i kanapkę, bo post zawiera więcej liter niż zazwyczaj :)
__________________________________________


Kadzidła, służą mi do dezynfekcji domu. Dezynfekuje raz w tygodniu. Wyjątkiem jest wirus, który gdzieś lata w powietrzu. Na czas choroby kadzę raz dziennie (tzn. mam zamiar tak kadzić jeśli będzie potrzeba - póki co, nie chorujemy :) Palę kadzidła krótko, ale intensywnie, następnie wietrze mieszkanie. Mocno się dymią dlatego nie polecam kadzić wieczorami. No chyba, że do ogniska (płonący stos drewna, nie mylić z grillem :) wrzucicie trochę kadzidła, żeby odstraszyć owady (np. bursztyn). 

p.s. po kadzidłach naturalnych nie boli głowa... 

Kadzidło występuje w różnych formach: surowe drewno, cięte zioła, pasty, proszki, płyny i olejki, ale w gruncie rzeczy sprowadza się do tego, że jest połączeniem aromatycznych składników i źródła ciepła. Ciekawe, żwiele składników kadzidła będzie miało zapach dopiero po jego zapaleniu. Więc raczej nie wybierzecie kadzidła w sklepie po zapachu :)

Kadzidło i aromaterapia są spokrewnione. Dzięki właściwie aromatyzowanemu kadzidłu można wykorzystać jego uzdrawiające właściwości. Można je używać jako środek stymulujący i odnawiający energię, oczyszczający atmosferę i przygotowujący do medytacji i modlitwy. Aromatyczny zapach uwalniany przez palące się kadzidło pobudza nerwy węchowe, a zapachowa stymulacja potrafi wywołać efekt w postaci różnych stanów - fizycznych, emocjonalnych i psychicznych. 

Nie będę opisywać dokładnych właściwości kadzideł. Wszystko zależy kto jakie ma do nich podejście i jak głęboko wierzycie w magię :) Ja używam do oczyszczania/dezynfekcji domu i tak pozostanie (do "kolekcji" brakuje mi białej szałwii) :) 

Kadzidła dzielimy na dwa typy: do spalania bezpośredniego i palone za pośrednictwem innych materiałów. Niebezpośrednio palone kadzidło nie może się samo zapalić i wymaga osobnego źródła ciepła, na przykład w postaci węgli. Kadzidło do bezpośredniego spalania jest kadzidłem łatwopalnym, co oznacza, że można je zapalić płomieniem, a następnie zdmuchnąć, pozostawiając dogasający się żar, z którego unosi się gęsty, uwalniający zapach dym. 

Niektóre składniki tworzące kadzidła: drzewo agarowe, cedr, cibora, sandałowiec, jałowiec, kasja, anyż gwiazdkowaty, gałka muszkatołowa, jagody jałowca, kolendra, wanilia, kardamon, benzoes, kopal, olibanum, mirra, labdanum, smocza krew, mastyks, styraks, galbanum, elemi, opoponaks, balsam tolu, choya loban, balsam copahu, guggul, sandarak, guma kauri, bursztyn, korzeń wetywerii, kłącza irysa, jatamansi(szpikanard), kłącze tataraku, galangal, kostowiec, paczula, szałwia, liść laurowy, herbata, róża, goździki, lawenda, szafran...

                                                 MOJE KADZIDŁA                                                 


*** BURSZTYN ***




Bursztyn kojarzy się raczej z Bałtykiem. I dobrze, ale tak naprawdę to żywica z drzew iglastych. Dawno temu, gdzie mamy teraz morze były lasy :) W chłodniejsze dni bursztyn wypływa na brzeg morza (woda ma wtedy większą gęstość i wypycha bursztyn, który ma niską masę).

Kiedyś był walutą w handlu i popularnym produktem kadzielniczym. Dziś najbardziej popularną formą stosowania bursztynu to biżuteria i nalewka. Fitoterapia stosuje bursztyn w leczeniu chorób tarczycy, gardła, przy chrypce i reumatyzmie.

Jak opisywany jest zapach kadzidła? "zapach to szlachetny, balsamiczny, leśny aromat o wyraźnym morskim pochodzeniu"

Hmmm... miałam nie pisać o właściwościach innych niż przeciwwirusowe, ale nie mogę się powstrzymać :) Kadzidło bursztynowe m. in. demaskuje fałszywych przyjaciół i usuwa złą energię... 

*** OLIBANUM ***




Kadzidło frankońskie (ang. frankincense). To kadzidło jest gumożywicą otrzymywaną z kadzidłowca Cartera (Boswellia Carteri), który występuje w Somalii i na Półwyspie Arabskim. Hodowla drzewa jest dość trudna, a pozyskanie kadzidła przebiega następująco: 
  • po nacięciu kory z drzewa wypływa żywica w postaci soku (białe krople o konsystencji mleka), która na powietrzu szybko tężeje w pachnącą żółtawobrązową masę
  • po 2-3 tygodniach żywica jest gotowa do zbioru (same zbiory trwają kilka tygodni - raz wiosną w okresie od marca do maja, a drugi raz jesienią we wrześniu i październiku)
  • jedno drzewo w sezonie zbiorów daje do 3 kg kadzidła


Jakość olibanum zależy od koloru, czystości, aromatu, wieku, miejsca występowania. Składnikami, które decydują o zastosowaniu olibanum w leczeniu są olejki eteryczne i kwasy boswelinowe (działanie przeciwzapalne). Najwyższej jakości i najczystsze olibanum to "Royal Hojari", otrzymywane z drzew z gatunku Boswellia sacra. 

CIEKAWOSTKA: Boswellia sacra występuje w regionie Zufar w Omanie i zarezerwowane jest dla koronowanych głów - większość corocznych zbiorów nabywa sułtan Omanu.

Jak pachnie? "bardzo przyjemny, świeży zapach, delikatnie wchodzący w cytrynową nutę, z drzewną domieszką".

*** COPAL ***




Moje ulubione kadzidło na ból głowy :) Słowo „copal” pochodzi z azteckiego słowa copalli i oznacza – po prostu „kadzidło”. Kopal to "stadium" między miękką, świeżą żywicą a bursztynem. Ma różne pochodzenie (drzewa tropikalne, iglaste, liściaste), barwę (bezbarwny, żółtawy, pomarańczowy) i zapach. Moje kadzidło to kopal manila pozyskiwany z drzewa Agathis alba.

Zapach? "egzotyczny-leśny, lekko cytrynowy"

*** MIRRA ***




Pochodzi z krzewu Commiphora myrrha we wschodniej Afryce. Nazwa "mirra" jest z języka arabskiego, gdzie słowo "murr" oznacza gorzki. Żywica pozyskiwana jest tradycyjnie, czyli poprzez nacinanie pnia krzewu doprowadza się do wycieku żywicy, która tężeje szybko przy kontakcie z powietrzem. Powstają w ten sposób ciemnobrązowe, bursztynowe granulki. Ze względu na trudną uprawę i dostępność mirry, tak samo jak olibanum, jej wartość przekraczała kiedyś cenę złota. Współczesna nauka dobrze zbadała mirrę i jej działanie przeciwzapalne i ochronne na serce. W dawnych czasach podarowanie komuś mirry oznaczało uznanie i szacunek... Może i dziś sprezentowanie kadzidła nie jest najgorszym prezentem :)

CIEKAWOSTKA: aromat mirry był wyczuwalny podczas otwierania grobowca Tutanchamona w 1923 roku (a pochowano faraona w 1323 p.n.e)

Jak pachnie? "zapach szlachetny, balsamiczny, lekko gorzki aromat"

*** DRZEWO SANDAŁOWE ***




Sandałowiec jest wiecznie zielonym krzewem (półpasożytem - podobne jak jemioła) i obejmuje 9 gatunków. Ja posiadam korę z sandałowca czerwonego Pterocarpus santalinus, z białego sandałowca (Santalum album L) otrzymuje się olejek eteryczny, natomiast z innych odmian pozyskuje się np. jadalne owoce. Z kory robi się również biżuterię. Ogólnie sandałowiec jest zaliczany do najstarszych pachnideł i stosowany jest w celu wsparcia zdolności psychicznych. 

Zapach? ciepły, słodki, maślany, drzewny 

Obok mirry jest uniwersalnym zapachem. 

*** KADZIDŁO ZIOŁOWE ***



Ziołowe kadzidło to mieszanka kwiatów i żywic np. wrzos, lawenda,  jałowiec, mniszek, głóg, rozmaryn, igliwie sosny. Zapach ma ultra delikatny. Myślę, że jest dobrą propozycją na początek, jeśli nigdy nie używaliście prawdziwego kadzidła. Bardzo je lubię mieszać z kopalem i korą sandałowca. 

                                      NA CZYM SPALAM KADZIDŁA                                    

Węgielki są sproszkowanymi i skondensowanymi ziołami z dodatkiem węgla (popiołu). Kiedy tak spreparowany węgielek podpalimy, to wówczas zacznie się delikatnie rozżarzać, "strzelać". Węgielki należy spalać w kadzielnicy. Moja jest mało efektowna wizualnie. Świadomie wybrałam kadzielnicę bez pokrywki, żeby maksymalnie wykorzystać dym. Węgielki używane są do palenia wszelkich mieszanek zawierających żywicę i zioła. Spalając zioła w kadzielnicy należy się dodatkowo zaopatrzyć w podstawkę pod kadzielnicę. Ja mam korkową.

                                                     DO DZIEŁA! :)                                                     




Po kadzeniu należy koniecznie zalać kadzidło wodą, ale powoli, bo pryska (na filmiku widać jak się "burzy") :)



9 komentarzy:

  1. A czy bez węgielków można palić te kadzidełka? Czy bursztyn musi być jakoś specjalnie spreparowany? Mam w domu takie bursztynki niby przeznaczone do zrobienia nalewki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. na kadzidła przeznacza się dokładnie taki sam bursztyn jak na nalewkę. I niestety potrzebujesz węgielka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. O zgrozo!
    To profanacja tych cennych kadzideł!
    Tego się tak nie robi!
    Nie wiem kto Ci takie sposoby ''sprzedał'' ale nie ma najmniejszego pojęcia o kadzeniu.
    Technika i wiedza o kadzeniu jest ważna i do zdobycia, ale nie ma tego, na pewno, w tym wpisie.
    Natomiast jeśli chodzi o artykuł, to napisany jest bardzo powierzchownie i chaotycznie.
    Jeśli się coś robi, to powinno się robić albo dobrze, albo wcale. A jeśli robi się na tzw. odpierdol, to jedynie na własnym podwórku a nie publikować, bo tylko można osobom zainteresowanym tematem, a nie mającym o nim jeszcze dostatecznej wiedzy, zrobić mydło z mózgu.
    Powinnaś najpierw zdobyć wiedzę, potem doświadczenie a następnie dzielić się nimi z
    odbiorcami. Czytając Twojego bloga łatwo zauważyć, ze masz potrzebę błyszczenia, pokazania się. Nic w tym złego, ale wybierz temat, dzięki, któremu nikomu nie będziesz szkodzić, puszczając niedopracowane, byle jakie i omylne wiadomości.
    Może coś lżejszego jak np. moda, makijaż, fryzury itp.?
    To nie atak na Twoja osobę a konstruktywna krytyka i ocena.
    Powodzenia na przyszłość i uważnego wyboru zainteresowań życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za uwagę i za odwiedziny :) Na blogu jest informacja, że to blog hobbystyczny. Informację tu są ogólne. Rozumiem, że znasz się na kadzidłach - chętnie się dowiem jak robić to prawidłowo (tu się zastosowałam wyłącznie do załączonej instrukcji)

      Usuń
    2. Tyle tekstu, czytam, czytam, myślałam że w końcu się dowiem co jest nie tak w tym poście... Ktoś tu chyba ma z kolei potrzebę krytykowania i to niekonstruktywnego, dlatego że nie ma tam żadnej informacji co powinno być inaczej. "Ojeju nie znasz się".

      Usuń
    3. Zawsze znajdzie się ktoś kto skrytykuje :) nie ma co się przejmować :)

      Usuń
  4. Anonimowy10 maja, 2016

    Witam serdecznie. Ja osobiście również w ten sposób "kadzę" i wiele znanych mi osób. W tym też osoby zajmujące się szerzej tematem ezoteryki i zawodowo go uprawiajacym. Można jeszcze mieć czarkę do spalania kadzideł sypkich, ale to jest-przynajmniej dla mnie-kłopotliwe, bo trzeba trzymać w ręce i kontrolować. W swoim zestawie mam mnóstwo różnorodnych kadzideł, które łączę ze sobą. Raz bardziej finezyjnie, raz prościej. Zależy od chwili. Taka krytyka nie jest konstruktywna, wymieniany się swoimi doświadczeniami, uczymy się od siebie. Współczuję komuś, kto uważa że wie wszystko najlepiej, a reszta wokół to same półgłówki. Nie mam nic więcej do dodania w sprawie powyższego komentarza, bo wynika z niewiedzy i totalnej ignorancji.
    Pani Marto, pozdrawiam serdecznie :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi się podobał twój artykuł Marto, jeśli piszesz z pasji to powinnaś robić to dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, taki mam plan, nie uśmiercę bloga :)

      Usuń